O mnie

Mieszkam tam gdzie mieszka KRECIK *-*
Polecam :http://www.youtube.com/watch?v=cvoU0Gg_4tA Pozdrowienia dla RUDIEGO i IZABELI NAJZAJEBISTRZYCH I NAJPIĘKNIEJSZYCH NASTOLATEK POD SŁOŃCEM*_* Moje anioły ... *-* <3 ;3 I mojej szalonej Alexandry ! PS . Tęsknie za wami :C Strasznie nie lubię CHAMSTWA,WULGARNOŚCI i gdy nie mogę się ruszać np. kiedy mnie ktoś trzyma i nie pozwala się ruszać. Można powiedzieć że mam ADHD. Hmmm ..co jeszcze ? Blog ten oparty jest też na moich przeżyciach.

14 stycznia 2013

Rozdział II


Tymczasem w rodzinie Lioness 9 lat później :

Jest marzec .Lioness obchodzi swoje 15 urodziny . W prezencie od rodziców dostałam piękny łuk ze strzałami .Od Rudino sztylet, a od Izaberr magiczną miksturę .Cały dzień minął szybko.Jest wieczór . Na spokojną wioskę napada Evilder .Widać ,że czegoś szuka . Spustoszył całą  wioskę .Na sam koniec przyszedł do naszego domu.Widząc go w naszym domu poczułam zew wilka .Wiedziałam , że jeżeli go nie zaatakuje to on zabije kogoś z tego domu.Kazałam wszystkim uciekać .Potem bez namysłu rzuciłam się na niego z pazurami i zębami.Niestety on władał magią.Byłam dla niego za wolna. W czasie gdy ja byłam podczas skoku on rzucił zaklęcie ogłuszające . Zaklęcie rzuciło moim ciałem o ścianę.Byłam tak ogłuszona , że nie mogłam wstać.Natomiast on podszedł do mnie,złapał mnie za szyję i podniósł do góry.Powiedział tylko , że szuka jakiegoś jajka .Potem wypowiedział jakieś zaklęcie pod nosem ,raczej klątwę nie zaklęcie.Następnie rzucił mnie o ścianę i znikł.Po tym wszystkim przyszła rodzina.Na początku mnie nie poznała...byłam strasznie spuchnięta i obolała. Chcieli mi pomóc.Ale ja szybko wstałam i uciekłam do swojego pokoju.Schowałam sie pod  kołdrę i próbowałam zapomnieć o wszystkim co się dzisiaj stało.Piekł mnie brzuch .  Podniosłszy koszulkę zobaczyłam coś co mnie strasznie zszokowało. Po prawej stronie brzucha miałam taki znak :
To z pewnością efekt klątwy Evildera. Zaraz w pokoju rozległo się ciche pukanie.Za chwilę dobiegł mnie głos Rudino : Wpuścisz nas ?
-Kogo nas ?
-mnie i Izaberr.
-Dobra.Wejdźcie.
Zakryłam szybko brzuch, żeby nie zobaczyły znaku. Powoli podeszły do łóżka.Nie wiedziałam co mają zamiar zrobić,ale ich oczy mówiły same za siebie.

Izaberr

Rudino
Wiedziałam , że nie lubią gdy się smucę .Zaraz coś mi zrobią...nastolatki powoli podchodziły do łóżka,gdy....bach jednym susem rzuciły się na mnie.Zaczęłyśmy się rzucać jedna na drugą....niestety one miały przewagę i po chwili leżałam przygwożdżona do łóżka. Izaberr usiadła mi na brzuchu a Rudino trzymała moje ręce.Im było do śmiechu ....mi w sumie też. :D Kocham je nad życie. Tylko gdy Izaberr usiadła mi na brzuchu to lekko uniosła koszulkę.Chciałam zasłonić brzuch ale Rudino trzymała moje ręce.Już za późno. Izaberr podniosła moją koszulkę i zobaczyła znak...
-Co ci się stało ?
-nic , nieważne...
-powiedz,nam możesz wszystko powiedzieć....
-ale nie powiecie nikomu ?
-nie, nie powiemy...
-gdy walczyłam z Evilderem ,to on złapał mnie za gardło,podniósł i rzucił klątwę...

Gdy Izaberr uśmiechnęła się,zobaczyłam , że ma  dziwne zęby

-masz zęby jak...wampir ! powiedz co ci jest ..to ja też ci powiem.
-długo to ukrywałyśmy ale my nie jesteśmy normalnymi ludźmi ...jesteśmy wampirami...
-super..

Potem długo rozmawiałyśmy.Następnie był obiad.A potem znowu pobiegłyśmy do pokoju się powygłupiać.Skakałyśmy,biegałyśmy . W końcu Izaberr zapomniała i ugryzła mnie w szyję.Po jej dość bolesnym ugryzieniu zostały małe otworki w szyi  po jej zębach.Nie gniewałam się,wręcz przeciwnie.Przytuliłam ją i powiedziałam , że nic się nie stało.Bawiłyśmy się tak aż do wieczora a potem do spania.Była by to normalna noc gdyby nie to że zmieniłam się w pumę.Dziewczyną bardzo się to podobało :zaczęły mnie głaskać i siadać na mnie.Potem usłyszałam głos w mojej głowie : nikt nie może ściągnąć tego zaklęcia,ta klątwa zostanie z tobą na zawsze...A potem zasnęłam....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dawajcie komentarze bo nie wiem czy wam się podoba i czy mam kontynuować pisanie . :)
Pozdrowienia Lioness

Translate

Łączna liczba wyświetleń